Syndrom wicia gniazda- Ty też tak miałaś?

Co to jest syndrom wicia gniazda? Czy syndrom wicia gniazda u przyszłych mam naprawdę istnieje? O tym dzisiaj.

Po ostatnim spotkaniu w szkole rodzenia, która na marginesie jest rewelacyjna :) postanowiłam napisać coś o wiciu gniazdka przez przyszłe mamy.

Syndrom wicia gniazda- malowanie mieszkania

Syndrom wicia gniazda- malowanie mieszkania

 

 

Syndrom wicia gniazda- Ty też tak miałaś?

Będąc w około 6 miesiącu nie tylko szalałam na punkcie ubranek, kocyków, potrzebnych akcesoriów, ale zauważyłam również, że mam bzika na punkcie sprzątania. Zawsze byłam pedantką, lubiłam porządek. Potrafiłam sprzątać codziennie! Mój mąż czasami uważał to za chore, ale dla mnie to nie było nic dziwnego. Lubię mieć wszystko na miejscu, podłogi umyte, kurze pościerane- wtedy dobrze się czuję, nie odczuwam wstydu, kiedy mam niespodziewanych gości. Kiedy nie byłam jeszcze na zwolnieniu lekarskim związanym z ciążą, wstawałam specjalnie wcześniej, aby posprzątać, a po przyjściu z pracy móc zjeść obiad i odpocząć w czystym, posprzątanym mieszkanku :) Zauważyłam również, że nie lubię, kiedy coś nie leży „na swoim miejscu”- strasznie mnie to irytuje. Aczkolwiek nie ukrywam, że odkąd mieszkam z Bartkiem dużo się zmieniło. A przynajmniej tak mi się wydaje. Nauczyłam się tolerować jego nawyki i szczerze to nawet trochę je polubiłam. Przytoczę Wam jeden, trochę głupi przykład, ale jest :) Bartuś bardzo często kładzie się wieczorem w skarpetkach, które później ściąga i zostawia pod kołdrą, w ten oto sposób rano, kiedy ścielę łóżko często je sprzątam- nie zawsze, ale zdarzy się, że Bartek o nich zapomni. Kiedy mój mąż był na delegacji przez kilka dni… brakowało mi nie tylko jego, ale także jego skarpetek :)

Ale nie o moim pedantyzmie chciałam pisać ;) Wróćmy do 5-6 miesiąca ciąży. Jeszcze przed Świętami Wielkanocnym postanowiłam, że będziemy musieli odświeżyć całe mieszkanie. I nie chodzi tutaj o posprzątanie, tylko o remont! Zdecydowałam, ze pomalujemy całe mieszkanie, a także wymienimy pękniętą płytkę. Cudowna zmiana kolorów! Od razu poczułam się lepiej! A do tego małe przemeblowanie- oczywiście takie przemeblowanie, aby wszystko pasowało po urodzeniu dziecka. A i tutaj zdradzę Wam, co postanowiliśmy w związku z imieniem dla naszej córeczki :) Będzie miała na imię … Jagoda! Tak! Będzie malutka Jagódka! Cudnie prawda?! Wróćmy do meblowania :) Musieliśmy zrobić miejsce w sypialni na łóżeczko dla Jagody, trzeba zrobić miejsce na ubranka, pieluszki, itd. I w ten oto sposób sprzątam do dzisiaj :) Cały czas chodzę, coś przekładam, myślę gdzie coś postawić, włożyć.

Na ostatniej szkole rodzenia dowiedziałam się, że moje zachowanie jest całkiem normalne, gdyż jest to tzw. „syndrom wicia gniazda”. Tak. Przyszłe mamy chcą jak najlepiej przygotować swoje mieszkanie do przyjścia na świat swojego maleństwa. Sprzątają wszystko, wszędzie i cały czas :) Skąd się to bierze? To znowu nasze hormony :) Sprawiają one, że co innego ma dla nas wartość nadrzędną. Najważniejsze jest dla nas dziecko, które nosimy pod serduszkiem. Na dalszy plan odchodzą praca, znajomi, a czasami nawet mąż ;) Dzidziuś jest najważniejszy! Często zastanawiamy się czy dobrze mu będzie w nowym domku, chcemy zrobić wszystko pod naszą pociechę. I właśnie wtedy zauważamy takie rzeczy, na które wcześniej nie zwracałyśmy uwagi. Musimy jednak pamiętać, żeby wszystko robić z rozwagą. Pamiętajmy, żeby nie brać się np. za przestawianie mebli… bo i takie rzeczy się zdarzają.

Ja jestem właśnie na etapie wicia swojego gniazdka :) Pozbyłam się już regału w sypialni, na którego miejscu stanie łóżeczko dla Jagódki :) Miejsce w komodzie też już zrobiłam, na ubranka, pieluszki :) A teraz biorę się za pranie ubranek, kocyków, pościeli do łóżeczka! Wczoraj oglądając je strasznie się rozczuliłam :)

Dodatkowo dzisiaj otrzymałam telefon z informacją, że łóżeczko oraz wózek, które wybraliśmy są już do odbioru! Oczywiście pojadę po rzeczy już jutro :) Nie mogę się doczekać!

Nie każda przyszła mama odczuwa instynkt wicia gniazda w takim samym stopniu. Jedne mamy odczuwają go bardziej- inne mniej, a może nawet wcale. Pamiętajcie, że nie to w jaki sposób przygotujemy mieszkanie, czy wyprasujemy wszystkie ubranka będzie świadczyło o tym, czy jesteśmy dobrymi mamami. Każda z nas będzie najlepszą mamą na świecie!

Facebooktwittergoogle_plusby feather

One thought on “Syndrom wicia gniazda- Ty też tak miałaś?

  1. Jakby mama kurka chciała wyfrunąć z gniazdka na shopping to ciotka Beata chętnie pofrunie na spacerek z maleństwem :-) Będziesz super mamuśką!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>